{"id":116,"date":"2025-10-10T14:28:49","date_gmt":"2025-10-10T12:28:49","guid":{"rendered":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/?page_id=116"},"modified":"2025-11-10T12:51:32","modified_gmt":"2025-11-10T11:51:32","slug":"wiersze","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/?page_id=116","title":{"rendered":"Tomik wierszy &#8220;Z chmur&#8221;"},"content":{"rendered":"\n<p>=>> <a href=\"https:\/\/gosiaadamczak.art\/?page_id=350\" data-type=\"page\" data-id=\"350\">Wiersze w j\u0119zyku angielskim<\/a><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Biblioteka<\/strong><br><br>Ma pani co\u015b do oddania?<br>Czy co\u015b zmieni\u0142o si\u0119 u pani?<br>Adres czy telefon?<br>Nie wiem jak czas zape\u0142ni\u0107 p\u00f3\u0142kami czytania<br>Opowie\u015bci dobra i si\u0119 nie \u015bpieszy\u0107<br>Ma pani co\u015b do oddania?<br>Serce, mo\u017ce r\u0119k\u0119?<br>Serce nie \u2026 umar\u0142o latami czekania<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>B\u00f3l<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nap\u0142ywaj\u0105 chmury do oczu<br>Nie mog\u0119 my\u015ble\u0107 jasno&#8220;<br>\u017bar\u00f3wka jest zgaszona \u2013 ciemno.<br>Zaw\u0119\u017cam przestrze\u0144 w\u0142asn\u0105.<br>Rymy nie nap\u0142ywaj\u0105 nurtem prawdziwych wzrusze\u0144<br>Nie wiem czy przetrwam za\u015bniecie<br>Padn\u0119 prawdziwym trupem.<br>B\u00f3l wi\u0105\u017ce oczy, m\u00f3zg pl\u0105cze wst\u0105\u017ck\u0105 przeznaczenia<br>Jak przetrwa\u0107 dzie\u0144 kreatywnie z takiego b\u00f3lu, cierpienia?<br>Chyba jazda tramwajem dobra by na to nie by\u0142a,<br>Ksi\u0105\u017cka &#8211; tez nie jest dobra, w mas\u0119 jedn\u0105 sklei\u0142a.<br>B\u00f3l skacze po trotuarze, kocich \u0142bach i asfalcie,<br>Po piasku pe\u0142znie \u015blimaczo\u2026 ze mn\u0105 tez walczy.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Buty zawi\u0105\u017c\u0119 wiosennie<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ubior\u0119 si\u0119 w my\u015bli zielone<br>Kwiaty jak zwykle kupi\u0119 i umyj\u0119 twarz z b\u00f3lu g\u0142owy<br>Wypije kaw\u0119 mocn\u0105, co krew burzy w dzie\u0144 chmurny<br>I oczy mi to otworzy na dzie\u0144 deszczowy, ponury<br>Z kwiatkami b\u0119d\u0119 wraca\u0142a do domu u\u015bpionego pustkami<br>Wstawi\u0119 je do wazonu z wielkimi, ci\u0119\u017ckimi \u0142zami<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Cisza<\/strong><br>Nagie cia\u0142a delikatne b\u0142\u0105dzi\u0142y w po\u015bcieli<br>My\u015bli by\u0142y tak konkretne, \u017ce znalaz\u0142y mi\u0142o\u015b\u0107 w bieli<br>Nie szuka\u0142y ukojenia gdzie\u015b po k\u0105tach pomieszczenia<br>I zacz\u0119\u0142y kona\u0107 w ciele<br>I skona\u0142y w upojeniach<br>I wypi\u0142y z wn\u0119trza twego ca\u0142y spok\u00f3j i wytrwa\u0142o\u015b\u0107<br>Pad\u0142y obok ju\u017c nie my\u015bli<br>Ich ju\u017c nie ma<br>Cisza w ciele si\u0119 rozlewa<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dla Ciebie<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Namaluj\u0119 ciebie na p\u0142\u00f3tnie<br>portret, mo\u017ce we wn\u0119trzu?<br>Z ksi\u0105\u017ck\u0105 ulubionej poetki<br>Prosto zamy\u015blony, z kobiet\u0105<br>Namaluje z kawa nad ranem<br>biel\u0105 szlafroka, \u015bniadaniem.<br>Z mg\u0142a za oknem i haftem firanki<br>z karminem przezroczystej szklanki<br>Zmian\u0105 czcionki na lepsza i dzbankiem\u2026<br>zwyk\u0142ym dniem bez tempa i biegu,<br>samochodu, ludzi i sklepu<br>I r\u0119kami si\u0119gaj\u0105cymi zenitu i bez s\u0142\u00f3w w ciszy rozkwitu<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dla c\u00f3rki<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nada\u0107 rozp\u0119du<br>i sensu g\u0142\u0119bokiego<br>w wierszu rymowanym,<br>datowania starego.<br>Dzi\u015b smutny dzie\u0144<br>pami\u0119ci odesz\u0142ych.<br>Nie chce si\u0119 rymowa\u0107<br>w wieku niepodesz\u0142ym,<br>do\u015bwiadcze\u0144 za ma\u0142o,<br>prze\u017cycia ubogie<br>ma\u0142e \u017cycie w domu<br>i sens tylko w Tobie.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dom<\/strong><br>Lubi\u0119 tam spa\u0107 i czyta\u0107, gotowa\u0107,<br>Nuci\u0107 kiedy trzeba\u2026<br>Domem z azali\u0105 r\u00f3\u017cow\u0105 si\u0119 szczyc\u0119<br>Mieszkam prawie na dachu, tam na samym szczycie.<br>\u017byrandol kryszta\u0142owy le\u017cy w k\u0105cie, czeka<br>aby kto\u015b roz\u015bwietli\u0142 obecno\u015b\u0107 cz\u0142owieka.<br>Dom<br>Dom zatopiony w my\u015blach tak \u2026<br>Tak zadumany, \u017ce wok\u00f3\u0142 niego istnieje aureola w p\u00f3\u0142 snu<br>P\u00f3\u0142 czuwania<br>Aureola cichego dumania<br>Zadumy zielonej smutnej i cichej podhala\u0144skiej zadumy dumanie<br>Domem nazywam pomieszczenie,<br>gdzie sny si\u0119 spe\u0142niaj\u0105 nie jednym marzeniem. W domu cicho zim\u0105, ciep\u0142o w \u015bnie\u017cne dni, kaloryfer mruczy, deszcz sp\u0142ywa po szybach, \u015bliczne w s\u0142o\u0144cu l\u015bni. Dom m\u00f3j wysoko, kuchnia w czekoladzie, obrazy pod \u015bcian\u0105 my\u015bli wci\u0105\u017c w nie\u0142adzie. Obrazy pod \u015bcian\u0105- slajdy \u017cyciorysu. Dom ma\u0142ym sekretem tu\u017c przed kosztorysem.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Emigracja<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wyje\u017cd\u017cam co sze\u015b\u0107 miesi\u0119cy i nie docieram do:<br>nowej ziemi obiecanej w prasie, p\u00f3l golfowych i palm przestrzeni,<br>bryzy od morza i pelikan\u00f3w ze \u015bwie\u017c\u0105 ryb\u0105 w dziobie.<br>Przestrzeni autostrad, aut, szk\u0142a i metalu,<br>nowych mo\u017cliwo\u015bci, gdzie mo\u017cliwe jest to co chcesz&#8230;tak si\u0119 w y d a j e&#8230;obce kraje.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Etap<\/strong><br>zapomnia\u0142am jak pisa\u0107,<br>straci\u0142am ducha lekkiego.<br>nie widz\u0119 biedronki czy ptaka<br>p\u0119dzla, motyla, owada.<br>mg\u0142y nie rob\u0105 wra\u017cenia<br>lasy murem si\u0119 staj\u0105<br>ja ju\u017c bez upierzenia<br>nie latam jak si\u0119 zdaje<br>modlitwa wi\u0119\u017anie w gardle,<br>\u0142zy wysch\u0142y w piegach na amen,<br>jak obudzi\u0107 si\u0119 wreszcie,<br>jak potrz\u0105sn\u0105\u0107 si\u0119 ca\u0142\u0105?<br>woda ju\u017c kr\u0119g\u00f3w nie ma<br>i piasek patykiem dotkni\u0119ty,<br>nie boli ju\u017c \u017cadna przytyka,<br>ptak lata pod oknem padni\u0119ty.<br>gdzie kolor zanika w ciemno\u015bci,<br>gdzie mg\u0142a rankiem si\u0119 staje,<br>zapadam si\u0119 powoli w nico\u015b\u0107 i kamieniem si\u0119 staj\u0119.<br>Gdy co\u015b boli<br>Gdy co\u015b boli wieszaj swoje palce<br>Na brzegu ostatniej p\u00f3\u0142ki<br>A czo\u0142o przyk\u0142adaj do ch\u0142odu drewna \u015bcian<br>Gdy ju\u017c powiesi\u0142e\u015b siebie<br>Napr\u0119\u017caj krta\u0144, by krzycze\u0107<br>Wzrok wbijaj gwo\u017adziem my\u015bli w miejscu gdzie zosta\u0142 \u015blad<br>Wzroku przybitego jeszcze pi\u0119kniejszymi<br>d\u0142o\u0144mi pi\u0119kniejszych my\u015bli<br>Gdy cos boli<br>Zasypiaj<br>Cho\u0107 wiedz, \u017ce obudzisz si\u0119 ryzykuj\u0105c wi\u0119kszym b\u00f3lem<br>Jednym haustem<br>Kaw\u0119 wypijam nadzieja leczenia obola\u0142ej g\u0142owy<br>S\u0142o\u0144ce si\u0119 chowa nareszcie niezdecydowanie<br>Do domu wiecznych \u0142ow\u00f3w.<br>Zwin\u0119 si\u0119 w k\u0142\u0119bek jak kotek lub w\u0142\u00f3czka<br>Pazurem zaczepie si\u0119 w kocyk<br>Samotny jest b\u00f3l g\u0142owy w nocy.<br>Papierosy \u2013 rzuci\u0142am<br>Kwiaty \u2013 nie dostaj\u0119<br>Zastrzyki \u2013 nie ma<br>Dni zakochanych<br>Pozostaje cichy pok\u00f3j<br>Popo\u0142udnie prezent\u00f3w nierozdanych<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dom<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Lubi\u0119 tam spa\u0107 i czyta\u0107, gotowa\u0107,<br>Nuci\u0107 kiedy trzeba\u2026<br>Domem z azali\u0105 r\u00f3\u017cow\u0105 si\u0119 szczyc\u0119<br>Mieszkam prawie na dachu, tam na samym szczycie.<br>\u017byrandol kryszta\u0142owy le\u017cy w k\u0105cie, czeka<br>aby kto\u015b roz\u015bwietli\u0142 obecno\u015b\u0107 cz\u0142owieka.<br>S\u0142owem<br>Jednym s\u0142owem machn\u0105\u0107 szpachelk\u0105 po p\u0142\u00f3tnie.<br>Zatopi\u0107 si\u0119 w fali muzyki, zatraci\u0107<br>Dosta\u0107 si\u0119 na poziom wysoki tak cudny!<br>I nic wi\u0119cej nie chcie\u0107, tam trafi\u0107!<br>Jesie\u0144<br>Mg\u0142\u0105 i deszczem si\u0119 zaczyna<br>moknie niebo<br>ziemia ca\u0142a i<br>gdzieniegdzie rozpoczyna<br>si\u0119 w\u0119dr\u00f3wka li\u015bci ca\u0142a<br>wiatr przesuwa je pod drzewa<br>milknie s\u0142o\u0144ce wiatr zawyje<br>i w kominie dym ucina<br>pochylaj\u0105c nisko krzewy<br>kolorowe dni zabiera<br>zamieniaj\u0105c jej ubranie<br>jesie\u0144 li\u015bcie gubi wsz\u0119dzie<br>mg\u0142\u0105 b\u0119dzie owiana<br>kr\u00f3tsze dni wo\u0142aj\u0105 o powr\u00f3t<br>odchodz\u0105cym s\u0142o\u0144cem<br>ciemno\u015b\u0107 pustk\u0119 owija wieczorowym<br>ko\u0144cem.<br>Jest druga\u2026.<br>Jest druga mo\u017ce, mo\u017ce w p\u00f3\u0142 do drugiej chwili<br>Czasu nie popo\u0142udnia obiadowego.<br>Wcale nie ma kogo\u015b.<br>Tylko cienie lampy k\u0142ad\u0105 si\u0119 spa\u0107 nie pionowo bynajmniej<br>graniem herbaty na stole \u0142y\u017ceczk\u0105.<br>Akwarela podziwiana nie jest wcale z dnia poprzedniego.<br>P\u0119dzel wysech\u0142 z biel\u0105 farby na kosmykach w\u0142osk\u00f3w.<br>Okulary si\u0119 przewr\u00f3ci\u0142y i nie mo\u017cna przez nie patrze\u0107 ale ostro ci\u0105gle i wyrazi\u015bcie.<br>Na brzegu pisz\u0119 wiersza ostatnie s\u0142owo.<br><\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u0141asuch<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zjadam ciastko kokosowe w wielkiej ciszy samotno\u015bci.<br>Potem sprawdzam czy kto\u015b pyta\u0142 o me ciastek dzi\u015b ilo\u015bci.<br>Kokos, sezam i orzechy nie pochodz\u0119 z Polski chyba\u2026 w tajemnicy<br>Wci\u0105\u017c spogl\u0105dam czy ciasteczek gdzie\u015b przybywa.<br>I powinnam zastanowi\u0107 si\u0119 nad wag\u0105,<br>Nie ciasteczek przecie\u017c dzi\u015b!<br>I o pierwszej zjem z powag\u0105 sezamowy i miodowy mi\u015b.<br>Malowanie<br>Najlepiej nie studiowa\u0107.<br>Chlapn\u0105\u0107 farb\u0105 na ma\u0142ym p\u0142\u00f3cienku,<br>Ekspresji przypadkiem pilnowa\u0107,<br>\u0142\u00f3deczk\u0105 niebiesk\u0105 w bia\u0142ym okienku.<br>Nie studiowa\u0107, przemy\u015bla\u0107, wyrachowywa\u0107.<br>Gra\u0107 plam\u0105 na podk\u0142adzie \u201elaseru\u201d,<br>Zapa\u015b\u0107 si\u0119, zapodzia\u0107 w otch\u0142ani eteru.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Modlitwa<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy robi si\u0119 ja\u015bniej\u2026<br>Nadchodzi si\u0142a.<br>Mo\u017cna tworzy\u0107 w otwartym oknie bez sztucznego \u015bwiat\u0142a, bo my\u015bli pomkn\u0119\u0142y prosto do nieba.<br>M\u00f3j ulubiony anio\u0142<br>Wiecz\u00f3r zamykaj\u0105c mi oczy i wr\u0119czaj\u0105c mi zwi\u0119d\u0142e d\u0142onie otwiera okno<br>Wypuszcza dym my\u015bli i podlewa ziele\u0144 jedyna na szafie.<br>Rozk\u0142ada skrzyd\u0142a koszuli nie bia\u0142ej.<br>Wykr\u0119ca ci kolczyk z ucha ka\u017ce lustru pokaza\u0107 jeszcze pi\u0119kniej,<br>A m\u00f3j anio\u0142 rozsuwa mi nie d\u0142ugie ju\u017c w\u0142osy i podnosi ku g\u00f3rze oczy.<br>Nie jest \u017ale<br>Przelatuj\u0119 samodzielnie do wzoru \u015bciany<br>Rysuje akcesoria twarzy<br>Kwadraty i figury \u201egeo\u201d<br>Nie jest \u017ale<br><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Gin\u0119<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Gin\u0119 w purpurze r\u00f3\u017c seledynowej tapety<br>Dopisz\u0119\u2026 nie ratowa\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Obawa<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Szybko rysuj\u0119 kreski i znika my\u015bl papierowa.<br>Hu\u015bta si\u0119 chwila u babci na brzegu fili\u017canki.<br>Ty nie ( m\u00f3wi )ale czas do mnie przyszed\u0142.<br>TY nie ale ja nie widz\u0119 dzierganych firanek szyde\u0142kiem.<br>Ciekawe jak to jest? Tak po prostu? Kreska? Po kawie? Wychodzi si\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Opis<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I ogrom sto\u0142u, jego brudny br\u0105z,<br>s\u0142oik\u2026 linia p\u0119dzla ci\u0105\u017cy na nim wci\u0105\u017c.<br>Jego ci\u0119\u017ckie nogi zbite w biel i czer\u0144 nie ruszaj\u0105 si\u0119.<br>Z g\u00f3ry sufitowej mi\u0119dzy dwoma ugrami, szarpie si\u0119 wci\u0105\u017c wisi szaro\u015b\u0107 ze sznurkami.<br>Tu\u017c pod nimi krzy\u017cak z pasami b\u0142\u0119kitu po\u015bcieli<br>wyolbrzymia gdzieniegdzie cz\u0105stki przyszarza\u0142ej bieli.<br>Wszystko to przecina kilka linii krzywych<br>w p\u00f3\u0142 otwarte okno, kilka cieni nie\u017cywych.<br>Tylko co\u015b si\u0119 dzieje w odbiciu okiennym,<br>kogo\u015b ci\u0105gle wida\u0107 w \u015bwietle ju\u017c nie dziennym.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jesienny obraz<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Trawy jesieni\u0105 splatane br\u0105zami<br>\u015awiat\u0142o widz\u0119 mimo wszytko<br>Uwi\u0119zione w zieleni<br>Troch\u0119 b\u0142\u0119kitu i ultramaryny<br>utkn\u0119\u0142o tu na chwil\u0119<br>Pomara\u0144cz farby rozla\u0142 si\u0119 z zachwytem<br>Dominanta sta\u0142a si\u0119 refleksem<br>dzieli\u0142a obrazek<br>biel kartki szarpn\u0119\u0142a i kompozycj\u0119 zamkn\u0119\u0142a bez ramek<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Poci\u0105gi<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Poci\u0105gi, poci\u0105gi<br>Te poci\u0105gi\u2026<br>Rozsuwane fotele<br>Miejsca dla matek z dzie\u0107mi do lat czterech<br>Naklejki nie pali\u0107 i okruch\u00f3w nie trzepa\u0107<br>I wysiada\u0107 gdzie trzeba<br>Poci\u0105gi, poci\u0105gi, poci\u0105gi<br>Rozsuwane firanki<br>Nie te stacje i nie te przystanki<br>Przepe\u0142nione wagony<br>Wybiegane<br>Pomylone perony<br>Poci\u0105gi, poci\u0105gi r\u00f3\u017cne<br>Dworcowe godziny p\u00f3\u017ane<br>Korytarzowe przeci\u0105gi<br>I drzwi wej\u015bciowe p\u00f3\u017ane<br>Poci\u0105gi, poci\u0105gi wyp\u0142akane czekania<br>Noce bez sensu i czuwania<br>Wydreptane tam i z powrotem bez wysiadania<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pory roku<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wiosna w zielone zagra\u0142a<br>z latem w deszczu si\u0119 zieleni\u0142a<br>lato s\u0142o\u0144cem malowa\u0142o<br>jesie\u0144 przysz\u0142a<br>z zim\u0105 biel\u0105 zakpi\u0142a<br>Promie\u0144 \u015bwiat\u0142a<br>Oczy mi m\u00f3wi\u0105 dobranoc<br>Uszy nie chc\u0105 s\u0142ucha\u0107 ju\u017c<br>D\u0142onie mdlej\u0105c od pracy uciekaj\u0105<br>Dobra noc zacz\u0119\u0142a si\u0119 ju\u017c<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Tu\u017c, tu\u017c\u2026<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Rw\u0105 kolana od ch\u0142odu cierpi\u0105ce<br>Stopy uciekaj\u0105 pod koc<br>Zaczyna si\u0119 noc<br>Ju\u017c sen rozk\u0142ada po\u015bciel z chmur, a zegar tykaniem usypia<br>Dobra noc i dobre rano<br>Skoro \u015bwit promieniem \u015bwiat\u0142a z ciemno\u015bci przenika<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Przepis<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Najlepiej mie\u0107 o\u0142\u00f3wek i zmi\u0119ta karteczk\u0119 papieru.<br>Popi\u0107 kieliszeczek czerwonej w\u00f3deczki,<br>wypali\u0107 troch\u0119 chmielu.<br>Rozwia\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci:<br>przyja\u017ani, nienawi\u015bci, z\u0142o\u015bci, mi\u0142o\u015bci.<br>Nie ta\u0144czy\u0107, nie smuci\u0107 si\u0119 wcale.<br>Celebrowa\u0107 dzie\u0144 ca\u0142y.<br>Wszystko si\u0119 mo\u017ce si\u0119 darzy\u0107 dniem ma\u0142ym.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Refleksy<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pl\u0105cz\u0105 si\u0119 i b\u0142yszcz\u0105 na wodzie i szybie<br>kolorowe \u015bwiat\u0142a w obrazie na szklance<br>w kontrastach i liniach w harmonii<br>krzywiznach<br>w bliku \u015bwiecy nie gaszonej cz\u0119sto<br>z\u0142otym odbicia obrazem<br>Z lusterka XV wieku<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Sens<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Skowronk\u00f3w pie\u015b\u0144 i psa wycie<br>I kogo\u015b rado\u015b\u0107 i tw\u00f3j b\u00f3l<br>Nie przejmuj si eto tylko \u017cycie<br>Gdy sko\u0144czy si\u0119 zostanie \u2026.duch?<br>\u017byj tym co \u017cycie daje<br>Czym dla ciebie bardzo wa\u017cne\u2026boj jedno<br>\u017cycie si\u0119 dostaje i jedno \u017cycie jest przewa\u017cnie.<br>Nie wierzysz w sens?<br>A sensem s\u0105 te s\u0142owa?<br>Sp\u00f3jrz w lustro \u2026patrz\u2026a m\u00f3wisz, \u017ce ci\u0119 boli g\u0142owa.<br>Sto tysi\u0119cy mo\u017ce wi\u0119cej<br>Sto tysi\u0119cy mo\u017ce wi\u0119cej przynios\u0142am do domu<br>Ca\u0142e mn\u00f3stwom i wypad\u0142o na wielk\u0105 pod\u0142og\u0119<br>Swym ogromem ci\u0119\u017ckiej masy przydusi\u0142o tlen<br>Ju\u017c nie mog\u0119 tu oddycha\u0107<br>Brakuje mi tchu<br>Sto tysi\u0119cy mas\u0119 my\u015bli przynios\u0142am ze \u015bwitem<br>Ca\u0142e p\u0119ki mi wypad\u0142y jak zeschni\u0119te bzy<br>Aromatem ci\u0119\u017ckiej masy<br>Przydusi\u0142o tlen<br>Jak dzi\u015b my\u015ble\u0107 jak wymy\u015ble\u0107<br>W gmatwaninie sn\u00f3w dzie\u0144 pi\u0119kniejszy od tamtego<br>Tamtego ni\u017c tu.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Spacery<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Spacery liniami rysunku przeci\u0119te kartki ro\u015blin<br>Kolory cieplej jesieni pl\u0105cz\u0105 si\u0119 niespokojnie<br>Nie przejmuj\u0105c si\u0119 o kolor stracony bezpowrotnie<br>nieuchronnie deszcz zmyje barwy<br>w kierunku i tak bieli<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Stare pi\u00f3ro<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Mam pi\u00f3ro, pi\u00f3ro z nabojami Parkera.<br>I jasne stawiam kreski, celuje nimi, bo jest niebieskie.<br>Mam pi\u00f3ro Parkera wcale si\u0119 nie rozbiera!<br>Zakr\u0119cone latami czekania\u2026<br>Mam pi\u00f3ro Parkera.<br>Nosz\u0119 je i liczy\u0107 chc\u0119 s\u0142owa.<br>I wcale nie mo\u017cna mimo godzin czekania.<br>\u201eZabi\u0107\u201d godzin\u0119 nawet chwil\u0105 Parkera!<br>Pokr\u0119ci\u0107 nim, wcale si\u0119 nie rozbiera!<br>Z niecierpliwo\u015bci z\u0142udzeniem pisa\u0107<br>rze\u017ab\u0119 s\u0142\u00f3w wyry\u0107 w papierze\u2026 no nie rozbierze si\u0119 na cz\u0119\u015bci, nie rozbierze\u2026<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Wykrzywiam si\u0119 \u2026<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>bez soku z cytryny ani wi\u015bni bez cukru tak po prostu ,<br>bo dzie\u0144 jaki\u015b pusty bez nawet cienia osoby.<br>Powia\u0142o letnim s\u0142o\u0144cem.<br>Szkoda, ze nie ma Ciebie ju\u017c z cukierkami dla nas,<br>wszystkie kwiaty Ci dali\u015bmy \u015bwiata na ostatni\u0105 drog\u0119 ale to nic.<br>Ko\u015bci\u00f3\u0142ek by\u0142 tak bezwzgl\u0119dnie zimny, \u017ce umar\u0142am z Tob\u0105.<br>Szuka\u0142am tam ostatecznie porozumienia z Bogiem,<br>czy to sprawiedliwe aby zabiera\u0107 pogodn\u0105 osob\u0119?<br>B\u0119dzie pada\u0107 deszcz<br>Mo\u017ce \u015bnieg<br>Ale nie b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 cz\u0142owieku\u2026 biega\u0107 w\u015br\u00f3d drzew<br>B\u0119d\u0105 za stare, spr\u00f3chniej\u0105, potem wytn\u0105 je \u017ali<br>Gdy wr\u00f3cisz\u2026 b\u0119dzie tylko cisza<br>Nie b\u0119dzie tego co chcesz odzyska\u0107<br>Zastanowienia dom<br>Pozosta\u0142y opad\u0142e li\u015bcie r\u0105k<br>T\u0119py wzrok<br>\u017begnajcie u\u015bmiech i rado\u015b\u0107<br>Zosta\u0142a cisza m\u0105cona krzykiem<br>\u017begnajcie ciszo z brakiem humoru<br>Spazmatycznego \u015bmiechu i r\u00f3\u017c zapachu i ich koloru<br>Ja tu nie mieszkam w zastanowienia domu<br>Tu mieszka reszta<br><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ulubione kolory<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ulubiony niebieski, wyd\u0142ubany czyszczony wod\u0105<br>Obok czerwony, te\u017c ulubiony cynober \u0142\u00f3dk\u0105 pod spodem<br>\u017b\u00f3\u0142ty lini\u0105 na burcie<br>r\u00f3\u017c niebem zakwita<br>tylko fiolet w przestrzeni<br>\u201e mazajem\u201d niebo z wod\u0105 przenika<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Wszystkie drzwi<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wszystkie drzwi si\u0119 otwieraj\u0105 do wewn\u0105trz<br>Czekaniem na cz\u0142owieka, kt\u00f3ry wejdzie niespodziewanie i zatrzasn\u0119 drzwi z \u0142oskotem<br>Nie wypuszcz\u0119 nawet my\u015bli chcianej zawsze aby by\u0142<br>B\u0119d\u0119 przestraszona nicniem\u00f3wieniem i \u0142oskotem drzwi<br>w sercu te\u017c zimno.<br>Potem zobacz\u0119 stru\u017ck\u0119<br>P\u0142ynie sama po czole<br>Jak ja po jeziorze kajakiem s\u0142o\u0144ca<br>Zimno w domu. Lubi\u0119 jesie\u0144, bo spadaj\u0105 kolorowe latawce z drzew.<br>Lec\u0105, lec\u0105 w d\u00f3\u0142 i nie wiedz\u0105, \u017ce spadn\u0105 na ziemi\u0119 z cichym westchnieniem moim.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u017bycie<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zbuduj\u0119 nowe miasto<br>To wspania\u0142e<br>I to wszystko zaczyna si\u0119 ju\u017c jutro<br>Zbuduje nowe miasto sob\u0105<br>B\u0119dzie tyle \u017cycia w dzia\u0142aniu<br>I B\u00f3g nie ka\u017ce nam odlecie\u0107 stadem dzikich \u0142ab\u0119dzi<br>Zbuduje ma\u0142e du\u017ce miasto<br>Zastanowienia dom<br>Pozosta\u0142y opad\u0142e li\u015bcie r\u0105k<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>T\u0119py wzrok<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u017begnajcie u\u015bmiech i rado\u015b\u0107<br>Zosta\u0142a cisza m\u0105cona krzykiem<br>\u017begnajcie ciszo z brakiem humoru<br>Spazmatycznego \u015bmiechu i r\u00f3\u017c zapachu i ich koloru<br>Ja tu nie mieszkam w zastanowienia domu<br>Tu mieszka reszta<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Z tytu\u0142em<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>B\u0119dzie pada\u0107 deszcz<br>Mo\u017ce \u015bnieg<br>Ale nie b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 cz\u0142owieku\u2026 biega\u0107 w\u015br\u00f3d drzew<br>B\u0119d\u0105 za stare, spr\u00f3chniej\u0105, potem wytn\u0105 je \u017ali<br>Gdy wr\u00f3cisz\u2026 b\u0119dzie tylko cisza<br>Nie b\u0119dzie tego co chcesz odzyska\u0107<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>=>> Wiersze w j\u0119zyku angielskim Biblioteka Ma pani co\u015b do oddania?Czy co\u015b zmieni\u0142o si\u0119 u pani?Adres czy telefon?Nie wiem jak czas zape\u0142ni\u0107 p\u00f3\u0142kami czytaniaOpowie\u015bci dobra i si\u0119 nie \u015bpieszy\u0107Ma pani co\u015b do oddania?Serce, mo\u017ce r\u0119k\u0119?Serce nie \u2026 umar\u0142o latami czekania B\u00f3l Nap\u0142ywaj\u0105 chmury do oczuNie mog\u0119 my\u015ble\u0107 jasno&#8220;\u017bar\u00f3wka jest zgaszona \u2013 ciemno.Zaw\u0119\u017cam przestrze\u0144 w\u0142asn\u0105.Rymy nie &hellip; <a href=\"https:\/\/gosiaadamczak.art\/?page_id=116\" class=\"more-link\">Continue reading <span class=\"screen-reader-text\">Tomik wierszy &#8220;Z chmur&#8221;<\/span> <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-116","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/116","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=116"}],"version-history":[{"count":18,"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/116\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":356,"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/116\/revisions\/356"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gosiaadamczak.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=116"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}